Witaj w czarodziejskiej chatce

skrzyczne 2.jpg

O wolności...

A gdyby tak być wolnym jak ptak...i puścić duszę swobodnie na wiatr. Niech poużywa sobie strudzona...zaklęta w ciele niczym uśpiona. Wśród chmur w oddali od świata całego...dojdzie do celu...Boga Jedynego. czytaj dalej

komentarze: 5
A_mniejszy.jpg
Wieczorne przemyślenia niespełnionej artystki...

Niebieskie przeznaczenie...

Na pewno nie raz mieliście wrażenie, że ktoś lub coś steruje waszym życiem. ja doznałam tego ostatnio i nazwałam niebieskim przeznaczeniem...celowo nie niebiańskim, gdyż tak do końca nie wiem czy to jakie licho szepcze mi do ucha i podsuwa rozwiązania czy mój Anioł Stróż nagle obudził się i stwierdził, że czas najwyższy mi pomóc. czytaj dalej

komentarze: 8
osty_mini_Dr_big.jpg
Wieczorne przemyślenia niespełnionej artystki...

Poza miastem.

      Było piękne sobotnie popołudnie. Kocica Tosia goniła motyle miedzy grządkami z marchewką raz po rzucając w moja stronę znaczące miau podczas gdy Teosia dostojnie przechadzała się wśród malin od czasu do czasu nerwowo odganiając się od bzyczących pszczół.  Ogród był przesycony zapachem lilii białej jak śnieg a świerszcze leniwie wygrywały swą melodie, cyk, cyk, cyk...do wtóru z dużym, ... czytaj dalej

komentarze: 11
808717_upir_big.jpg
Wieczorne przemyślenia niespełnionej artystki...

Święto Zmarłych

Zbliża się Święto Zmarłych lub jak woli współczesna kultura masowa, Haloween. Zewsząt zerkają na nas uśmiechnięte w grymasie dynie, porozwieszane stroje najróżniejszych stworów żywcem przeniesionych z hollywodzkich filmów...Zapewne gdybym miała naście lat byłabym takim traktowaniem tego święta zachwycona, jednakże po upływie lat zatęskniłam za tradycją, i nie za tą kościelną która nakazuje stro... czytaj dalej

komentarze: 5
510740_war1bloog_big.jpg
Wieczorne przemyślenia niespełnionej artystki...

Wieczorne przemyślenia niespełnionego artysty...

  Co zrobić gdy nagle dochodzi do naszego móżdżku że trafiliśmy życiem w nieodpowiedni czas? Nie wiem.... Ostatnio z moją siostrą analizowałyśmy fenomen niezachwytu ludzkości nad moimi dziełami. Wiadomo jest w moim mieście, że maluje dziwne obrazy w dużych formatach (yhmmm, wierzcie mi, 100 x 80 to jak główka od zapałki, mało co sie na takim płótnie mieści). Reakcja otoczenia jest raczej m... czytaj dalej

komentarze: 7
649874_anio_zaklety_w_drzew_big.jpg

Marzenia się spełniają...

  Gdy przyjechałam dziesięć lat temu do obecnego miejsca zamieszkania, miałam mnóstwo marzeń i planów. Jedne były małe inne większe ode mnie. Ale jedno pamiętam doskonale, właściwie jedno zdanie które kiedyś wypowiedziałam do mojego towarzysza życia (ha, ha, ha, nazwanie go chłopem w tym poważnym wpsie troche by uniżyło randze owego tekstu). Pokazując na logo najstarszego Stowarzyszenia Pla... czytaj dalej

komentarze: 5

Zima...i po zimie

No tak, u mnie na bloogu nadal jesień. właściwie to chyba nie powinnam zmieniać wystroju, ponieważ mamy już po zimie. Musze przyznać, że była krótka ale piękna. Zbyt krótka, trwała właściwie 1,5 miesiąca. na szczęście udało mi się zrobić kilka zdjęć na pamiątkę, w razie gdyby już w tym sezonie śnieg nie raczył spaść.     Zdjęcia zrobiłam o poranku w dniu Trzech Króli na Białym Krzyżu w Szc... czytaj dalej

komentarze: 2

Urlopu ciąg dalszy...

Jak już wiadomo, od 1,5 tygodnia trwa mój dłuuugo oczekiwany urlop. Pierwszego tygodnia nie będę komentować. Zła pogoda, pierwszy dzień spod znaku przedszkolaka i kilka nieudanych rozdań w pasjansa ( bo jak tu strategicznie układać karty gdy teściowa nadaje, nadaje i nadaje...prawie jak zepsute radio). Na szczęście tydzień dobiegł końca a nowy planowałam zacząć od tworzenia gigantycznej mapy sk... czytaj dalej

komentarze: 4